Pory roku

Jesienią

Jesień jest tu moją ulubioną porą roku i nie mam na to obiektywnego argumentu. Beskidy robią się rude, na szlakach jest pusto, a wieczory wreszcie usprawiedliwiają siedzenie w środku.

Do tego zaczyna się sezon kulturalny, czyli to, po co do Bielska-Białej warto przyjechać nawet przy złej pogodzie.

Kolory

Najwięcej widać z góry. Gondola na Szyndzielnię jeździ przez cały rok, a z tysiąca metrów cała dolina wygląda inaczej niż w lipcu.

Na dole najładniej jest w Dolinie Wapienicy, gdzie buki stoją nad wodą, i w Cygańskim Lesie po drodze na Kozią Górę.

Wrzesień i październik to też najlepszy czas na długie trasy. Nie ma upału, nie ma błota, a powietrze bywa tak przejrzyste, że z grani widać kolejne pasma aż po horyzont.

Jazz w listopadzie

Jazzowa Jesień imienia Tomasza Stańki to najbardziej rozpoznawalne bielskie wydarzenie muzyczne. Festiwal prowadził od pierwszej edycji sam Stańko, a od 2018 roku nosi jego imię. Odbywa się w listopadzie, organizuje go miasto razem z Bielskim Centrum Kultury.

Poza tym jesienią grają Teatr Polski, Banialuka i Cavatina Hall, gdzie w ciągu roku odbywa się ponad sto wydarzeń.

Terminy zmieniają się co sezon, więc sprawdź repertuar przed rezerwacją. Na weekend festiwalowy noclegi w mieście znikają szybko.

Gdy przyjdą deszcze

Jesienią pada częściej niż latem i trzeba mieć plan B. Muzea, teatr, basen kryty, kino, a na koniec coś słodkiego.

Nocleg u stóp Dębowca

Stąd blisko do wszystkiego

Jesienią apartamenty są cieplejsze niż na zdjęciach: światło jest niższe, a widok z balkonu zmienia się z tygodnia na tydzień. W grudniu stawiam choinkę.