Przewodnik
Z alei Armii Krajowej wychodzi się prosto w stronę gór. Ostatni blok, przystanek autobusu, a zaraz za nim las i pierwsze znaki szlaku.
Najbliżej masz Dębowiec i Szyndzielnię. Dalej Klimczok i Błatnia. Po drugiej stronie doliny zaczyna się Beskid Mały, z Magurką Wilkowicką i Hrobaczą Łąką.
Czasy przejścia i długości podaję za oficjalną listą bielskiej informacji turystycznej. To czasy w jedną stronę, w przeciętnym tempie, bez przerw.
Na co masz ochotę?
Nie każde wyjście w góry musi zająć cały dzień. Czasem chodzi o to, żeby wyjść po śniadaniu i wrócić na obiad.
683 m n.p.m.
Najłagodniejsze wejście w okolicy. Przy schronisku jest mały plac zabaw, obok tereny rekreacyjne Błoni.
686 m n.p.m.
Punkt widokowy na całe miasto, plac zabaw, park linowy, siłownia zewnętrzna i gospoda. Zimą stok, latem start tras rowerowych.
Krótki łącznik do szlaku zielonego. Dobry, gdy chcesz wejść w las, a nie masz planu na cały dzień.
Osobno wymieniam Dolinę Wapienicy, bo to nie jest szczyt, tylko kierunek. Zapora z lat trzydziestych, za nią zbiornik Wielka Łąka o powierzchni siedemnastu i pół hektara, dookoła las i dwa rezerwaty przyrody. Dzika przyroda w granicach dużego miasta zdarza się w Europie rzadko.
Idzie się tam szeroką drogą wzdłuż wody, bez stromizn, więc przejedzie i wózek, i rower dziecka. Stąd można ruszyć dalej, na Błatnią albo na Szyndzielnię.
Szyndzielnia to najbliższy prawdziwy szczyt, tysiąc dwadzieścia osiem metrów. Na górze stoi schronisko, którego historia sięga dziewiętnastego wieku, i górna stacja gondoli. Nawet jeśli pogoda się zepsuje, masz gdzie się schować i czym zjechać.
1028 m n.p.m.
Klasyka i najbliższy stąd kierunek. Na górze schronisko z XIX-wiecznym rodowodem i górna stacja gondoli.
1028 m n.p.m.
Wejście od strony doliny, spokojniejsze i mniej zatłoczone niż od Olszówki.
Kolej gondolowa ma dolną stację przy tej samej alei, pod numerem 366, kwadrans spacerem od apartamentu. Jeździ przez cały rok.
Gondole zabierają wózki dziecięce i wózki inwalidzkie, mają uchwyty na narty i na rowery. Od górnej stacji do schroniska prowadzi już tylko łagodny odcinek szlaku.
To rozwiązanie na dzień, w którym chcesz być wysoko, ale nie chcesz się wspinać. Albo na powrót, kiedy nogi powiedziały dość.
Klimczok, tysiąc sto siedemnaście metrów, to najwyższy punkt, na który wejdziesz stąd bez samochodu. Prowadzą do niego dwie drogi i obie zaczynają się w Cygańskim Lesie. Ta przez Szyndzielnię jest dłuższa i łagodniejsza, ta przez Magurę krótsza i bardziej stroma.
1117 m n.p.m.
Dwa szczyty za jednym razem, Dębowiec po drodze. Najpopularniejsza całodniowa trasa w okolicy.
1117 m n.p.m.
Ten sam szczyt, inna droga. Krócej i stromiej niż przez Szyndzielnię, mniej ludzi.
917 m n.p.m.
Przez zaporę i wzdłuż zbiornika Wielka Łąka, potem w las. Rozległe polany i widok na Beskid Śląski.
1117 m n.p.m.
Najdłuższa z bliskich tras. Na to trzeba mieć cały dzień i zapas światła.
Błatnia jest niższa od Klimczoka, ale idzie się do niej dłużej, bo najpierw trzeba przejść całą Dolinę Wapienicy. Za to na szczycie są rozległe polany, z których widać grań aż po Skrzyczne.
Z balkonu widać przede wszystkim Beskid Śląski. Ale po drugiej stronie miasta zaczyna się Beskid Mały: niższy, mniej oczywisty i dużo spokojniejszy.
Na Magurce Wilkowickiej stoi schronisko PTTK z bufetem i noclegiem. Hrobacza Łąka kończy się krzyżem milenijnym, a z polan widać Jezioro Międzybrodzkie.
909 m n.p.m. (schronisko)
Schronisko PTTK na rozległej polanie. Zimą działa tu wypożyczalnia i trasy biegowe.
909 m n.p.m. (schronisko)
Najkrótsze wejście na Magurkę, przez Hańderkulę. Dobre na popołudnie.
828 m n.p.m.
Przez przełęcz U Panienki. Na szczycie krzyż milenijny, z polan widok na Jezioro Międzybrodzkie.
828 m n.p.m.
Przez Gaiki i Groniczki, z zejściem do Międzybrodzia nad zaporę. Cały dzień w Beskidzie Małym.
Przy pobycie dłuższym niż weekend nie musisz powtarzać tej samej trasy.
Pierwszego dnia, kiedy jeszcze nie wiadomo, jaka będzie pogoda, dobrze sprawdza się Kozia Góra albo Dębowiec. Drugiego Szyndzielnia: pieszo w jedną stronę, gondolą w drugą. Trzeciego Klimczok, jeśli nogi pozwalają, albo Dolina Wapienicy, jeśli nie.
A jeśli zostaje jeszcze jeden dzień, przejedź na drugą stronę miasta i wejdź na Magurkę. Zobaczysz stamtąd cały Beskid Śląski, z Szyndzielnią pośrodku.
Zanim wyjdziesz na szlak
Pogoda w Beskidach zmienia się szybciej, niż to wygląda z balkonu. Sprawdź prognozę, weź coś ciepłego i naładowany telefon.
Podane czasy przejścia są dla dobrych warunków. Po deszczu, w śniegu i po zmroku trzeba doliczyć swoje.
Zimą część szlaków wymaga raczków, a ciemno robi się wcześnie. Numer do GOPR to 985 albo 601 100 300. Działa też bezpłatna aplikacja Ratunek, która wysyła ratownikom Twoją pozycję.
Reszta przewodnika
Nocleg u stóp Dębowca
Po dwunastu kilometrach w górach wracasz do apartamentu, w którym czeka gorąca woda, wygodne łóżko i balkon z widokiem na to, co masz już za sobą. Rowerownia i narciarnia są na terenie osiedla.
