Przewodnik

Góry i szlaki piesze

Z alei Armii Krajowej wychodzi się prosto w stronę gór. Ostatni blok, przystanek autobusu, a zaraz za nim las i pierwsze znaki szlaku.

Najbliżej masz Dębowiec i Szyndzielnię. Dalej Klimczok i Błatnia. Po drugiej stronie doliny zaczyna się Beskid Mały, z Magurką Wilkowicką i Hrobaczą Łąką.

Czasy przejścia i długości podaję za oficjalną listą bielskiej informacji turystycznej. To czasy w jedną stronę, w przeciętnym tempie, bez przerw.

Na godzinę albo dwie

Nie każde wyjście w góry musi zająć cały dzień. Czasem chodzi o to, żeby wyjść po śniadaniu i wrócić na obiad.

Kozia Góra

683 m n.p.m.

Start
Cygański Las
Szlak
zielony
Długość
6 km
Czas
1 godz. 45 min

Najłagodniejsze wejście w okolicy. Przy schronisku jest mały plac zabaw, obok tereny rekreacyjne Błoni.

Dębowiec

686 m n.p.m.

Start
stok, 1,8 km od apartamentów
Szlak
zielony
Czas
krótkie podejście

Punkt widokowy na całe miasto, plac zabaw, park linowy, siłownia zewnętrzna i gospoda. Zimą stok, latem start tras rowerowych.

Przełęcz Dyłówki

Start
Olszówka Górna, ostatni przystanek MZK
Szlak
niebieski
Długość
3 km
Czas
1 godz.

Krótki łącznik do szlaku zielonego. Dobry, gdy chcesz wejść w las, a nie masz planu na cały dzień.

Osobno wymieniam Dolinę Wapienicy, bo to nie jest szczyt, tylko kierunek. Zapora z lat trzydziestych, za nią zbiornik Wielka Łąka o powierzchni siedemnastu i pół hektara, dookoła las i dwa rezerwaty przyrody. Dzika przyroda w granicach dużego miasta zdarza się w Europie rzadko.

Idzie się tam szeroką drogą wzdłuż wody, bez stromizn, więc przejedzie i wózek, i rower dziecka. Stąd można ruszyć dalej, na Błatnią albo na Szyndzielnię.

Na pół dnia

Szyndzielnia to najbliższy prawdziwy szczyt, tysiąc dwadzieścia osiem metrów. Na górze stoi schronisko, którego historia sięga dziewiętnastego wieku, i górna stacja gondoli. Nawet jeśli pogoda się zepsuje, masz gdzie się schować i czym zjechać.

Szyndzielnia przez Dębowiec

1028 m n.p.m.

Start
Olszówka Górna, ostatni przystanek MZK
Szlak
zielony
Długość
6 km
Czas
2 godz.

Klasyka i najbliższy stąd kierunek. Na górze schronisko z XIX-wiecznym rodowodem i górna stacja gondoli.

Szyndzielnia od Wapienicy

1028 m n.p.m.

Start
Wapienica, Klimczokówka
Szlak
żółty
Długość
5 km
Czas
1 godz. 45 min

Wejście od strony doliny, spokojniejsze i mniej zatłoczone niż od Olszówki.

W góry bez podejścia

Kolej gondolowa ma dolną stację przy tej samej alei, pod numerem 366, kwadrans spacerem od apartamentu. Jeździ przez cały rok.

Gondole zabierają wózki dziecięce i wózki inwalidzkie, mają uchwyty na narty i na rowery. Od górnej stacji do schroniska prowadzi już tylko łagodny odcinek szlaku.

To rozwiązanie na dzień, w którym chcesz być wysoko, ale nie chcesz się wspinać. Albo na powrót, kiedy nogi powiedziały dość.

Na cały dzień

Klimczok, tysiąc sto siedemnaście metrów, to najwyższy punkt, na który wejdziesz stąd bez samochodu. Prowadzą do niego dwie drogi i obie zaczynają się w Cygańskim Lesie. Ta przez Szyndzielnię jest dłuższa i łagodniejsza, ta przez Magurę krótsza i bardziej stroma.

Klimczok przez Szyndzielnię

1117 m n.p.m.

Start
Cygański Las
Szlak
czerwony
Długość
11 km
Czas
3 godz. 15 min

Dwa szczyty za jednym razem, Dębowiec po drodze. Najpopularniejsza całodniowa trasa w okolicy.

Klimczok przez Magurę

1117 m n.p.m.

Start
Cygański Las
Szlak
czerwony
Długość
10 km
Czas
2 godz. 30 min

Ten sam szczyt, inna droga. Krócej i stromiej niż przez Szyndzielnię, mniej ludzi.

Błatnia

917 m n.p.m.

Start
Wapienica, stacja PKP
Szlak
niebieski
Długość
10,5 km
Czas
2 godz. 45 min

Przez zaporę i wzdłuż zbiornika Wielka Łąka, potem w las. Rozległe polany i widok na Beskid Śląski.

Błatnia i Klimczok

1117 m n.p.m.

Start
Jaworze, stacja PKP
Szlak
żółty
Długość
13 km
Czas
4 godz.

Najdłuższa z bliskich tras. Na to trzeba mieć cały dzień i zapas światła.

Błatnia jest niższa od Klimczoka, ale idzie się do niej dłużej, bo najpierw trzeba przejść całą Dolinę Wapienicy. Za to na szczycie są rozległe polany, z których widać grań aż po Skrzyczne.

Beskid Mały, druga strona doliny

Z balkonu widać przede wszystkim Beskid Śląski. Ale po drugiej stronie miasta zaczyna się Beskid Mały: niższy, mniej oczywisty i dużo spokojniejszy.

Na Magurce Wilkowickiej stoi schronisko PTTK z bufetem i noclegiem. Hrobacza Łąka kończy się krzyżem milenijnym, a z polan widać Jezioro Międzybrodzkie.

Magurka Wilkowicka

909 m n.p.m. (schronisko)

Start
Mikuszowice, stacja PKP
Szlak
czerwony
Długość
6 km
Czas
2 godz.

Schronisko PTTK na rozległej polanie. Zimą działa tu wypożyczalnia i trasy biegowe.

Magurka od Straconki

909 m n.p.m. (schronisko)

Start
Straconka
Szlak
zielony
Długość
5 km
Czas
1 godz. 40 min

Najkrótsze wejście na Magurkę, przez Hańderkulę. Dobre na popołudnie.

Hrobacza Łąka

828 m n.p.m.

Start
Kozy, stacja PKP
Szlak
żółty
Długość
6 km
Czas
2 godz.

Przez przełęcz U Panienki. Na szczycie krzyż milenijny, z polan widok na Jezioro Międzybrodzkie.

Hrobacza Łąka, wersja długa

828 m n.p.m.

Start
Straconka
Szlak
czerwony
Długość
14 km
Czas
4 godz.

Przez Gaiki i Groniczki, z zejściem do Międzybrodzia nad zaporę. Cały dzień w Beskidzie Małym.

Góry na kilka dni

Przy pobycie dłuższym niż weekend nie musisz powtarzać tej samej trasy.

Pierwszego dnia, kiedy jeszcze nie wiadomo, jaka będzie pogoda, dobrze sprawdza się Kozia Góra albo Dębowiec. Drugiego Szyndzielnia: pieszo w jedną stronę, gondolą w drugą. Trzeciego Klimczok, jeśli nogi pozwalają, albo Dolina Wapienicy, jeśli nie.

A jeśli zostaje jeszcze jeden dzień, przejedź na drugą stronę miasta i wejdź na Magurkę. Zobaczysz stamtąd cały Beskid Śląski, z Szyndzielnią pośrodku.

Zanim wyjdziesz na szlak

Pogoda w Beskidach zmienia się szybciej, niż to wygląda z balkonu. Sprawdź prognozę, weź coś ciepłego i naładowany telefon.
Podane czasy przejścia są dla dobrych warunków. Po deszczu, w śniegu i po zmroku trzeba doliczyć swoje.
Zimą część szlaków wymaga raczków, a ciemno robi się wcześnie. Numer do GOPR to 985 albo 601 100 300. Działa też bezpłatna aplikacja Ratunek, która wysyła ratownikom Twoją pozycję.

Nocleg u stóp Dębowca

Stąd blisko do wszystkiego

Po dwunastu kilometrach w górach wracasz do apartamentu, w którym czeka gorąca woda, wygodne łóżko i balkon z widokiem na to, co masz już za sobą. Rowerownia i narciarnia są na terenie osiedla.